Ciekawie jest obserwować jak powoli odkrywasz, że masz swoja własną wolę i niekoniecznie to co do Ciebie mówimy, Ty musisz zaakceptować i wykonać. Na razie sama nie wiesz kiedy się buntować i odmawiać i czasem buntujesz się przeciw swoim ulubionym zajęciom. Odklejasz się od nas i usamodzielniasz, odgradzasz swoją osobistą przestrzeń- wolisz spać u siebie w łóżeczku, czasem chcesz zostać sama w pokoju, zaczynasz wybierać z kim Ci po drodze a z kim nie do końca.
Gadasz, gadasz, gadasz. proszę, dziękuję bardzio, papusia (podusia), ciapurek (kapturek), pampolina (trampolina), "mamo czy mogę poskakać na pampolinie, plosieeeeee". Każdego wieczoru żal mi chwil, które tak ulatują, a Ty się zmieniasz z każdą minuta i to wszystko jest tak ulotne. Jak zachować dźwięk Twojego głosu, dotyk małych rączek błądzących po dekolcie czy tysiąc małych buziaków gdy postanowiłaś pocałować wszystkie widoczne na ręce pieprzyki, radość kiedy w moich oczach widzisz siebie "Idka tam jest". Czemu nie da się nagrać swoich własnych wspomnień.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz